O wszystkim (Reklama: apartamenty kraków ,Rezerwacja hoteli )

Teraz mów, skurwielu. Decker odsunął się od biurka. Frank i strażnicy zamarli na widok wściekłego wyrazu twarzy Giordano, który wrzasnął do telefonu: Milion dolarów?! Czyś ty oszalał? Zapłaciłem ci już dwieście tysięcy... To mało? A czy twoje życie wystarczy? Mówiłem ci, co robię z cwaniakami, którzy próbują mnie przechytrzyć. To jest najlepsza oferta, jaką kiedykolwiek otrzymałeś. Wykonaj robotę, którą nam obiecałeś. Daj mi dowód, że sprawa jest załatwiona. Ja za to zapomnę, że ta rozmowa w ogóle miała miejsce. Decker stał na prawo od strażników, równolegle do nich. Rozejrzał się po pokoju i popatrzył na kominek, nie cofnął się jednak, by przyjrzeć mu się dokładniej. To mogłoby wzbudzić podejrzenia gwardzistów. Giordano, zaszokowany, słuchał przez telefon. Ty tępy skurwielu, ty nie żartujesz. Naprawdę chcesz wyciągnąć ode mnie milion dolców... Nie musisz mi przypominać, że jej zeznanie może mnie wsadzić do pudła na całe życie. Twarz Giordano przybrała jeszcze wścieklejszy wyraz. Tak. Wiem, gdzie to jest. Ale o pomocy to zbyt wcześnie. Potrzeba mi więcej czasu. Muszę... Nie zwodzę cię. Nie chcę cię przechytrzyć.

(Reklama: , Warszawa , Artystyczne meble z drewna )