O wszystkim (Reklama: ,)

To przecież nie tobie grozi jutro oskarżenie. Gdyby mnie przyłapano, że mam z tym coś wspólnego... Hej! Giordano zwrócił się do strażników. Na co czekacie? Powiedziałem, zabierzcie go i załatwcie. Decker zobaczył, że jeden ze strażników sięga pod marynarkę, żeby wyciągnąć pistolet, i poczuł jeszcze silniejszy ucisk w piersi. Jego ciało było jak ciasno zwinięta sprężyna. Teraz nagle sprężyna rozwinęła się gwałtownie. Gdy Giordano rozmawiał z McKittrickiem przez telefon, Decker mniej więcej zaplanował dalszy bieg wypadków. Obok kominka zauważył zestaw przyborów kominkowych. W mgnieniu oka chwycił długi, cienki, ciężki pogrzebacz i zaczął nim wymachiwać, uderzając strażnika w gardło. Krtań strażnika zachrzęściła głośno. Mężczyzna nie mógł oddychać, gdyż obrzęk zablokował mu tchawicę. W męczarniach upuścił pistolet i chwycił się za gardło. Upadł do tyłu, na innego strażnika, już martwego, powalonego ciosem, który Decker wymierzył mu ciężkim narzędziem w czubek czaszki. Gdy trzeci ze strażników próbował wyciągnąć spod marynarki pistolet, Decker rzucił pogrzebaczem z taką siłą, że metalowy pręt przebił strażnikowi pierś.

(Reklama: , informatyka Tarnów , Życzenia Świąteczne )